Praca w Biedronce

Mobilizacja pracowników Biedronki

Pozwolę sobie założyć osobny temat w imieniu Użytkowniczki @agadz z przeniesieniem ostatnich wypowiedzi z naszego shoutbox:
Dla sprostowania dodam, że nie śledzę forum codziennie, ale wypowiedzi @agadz w ciągu ostatniego czasu rzuciły mi się w oczy kilkukrotnie, dlatego postanowiłem zabrać głos nie wchodząc w detale.

agadz, popieram Twoją chęć działania i przekonanie o tym że Biedronka zdziera na wypłatach. Miejsce Twojego bojkotu jest również jak najbardziej odpowiednie, problem w tym że zabierasz się do tego w zły sposób. Zamiast wojować z użytkownikami na argumenty, spróbuj ich zjednać przedstawiając jak najwięcej logicznie ułożonych argumentów i porównań względem innych sieci, które popierają Twój bojkot. Musisz zacząć od pokazania swoich racji żeby zyskać poparcie, to że coś jest oczywiste dla Ciebie czy nawet dla większości niestety wcale nie znaczy, że jest oczywiste dla wszystkich. Jeśli założysz nowy sensowny temat z argumentami i porównaniami popierającymi Twój bojkot, ja obiecuje wsparcie w rozreklamowaniu tematu, a także podjęcie działań w kierunku określenia (w przybliżeniu) skali wypłacanych premii. Każda firma ma własną politykę wynagrodzeń i raczej częściej niż rzadziej pozostaje nam zmiana pracy, aby zarabiać więcej, ale w przypadku Biedronki gdzie wypłata jest (jak twierdzisz) za mała, a obowiązków stale przybywa, to sens podjęcia wspólnej walki o podwyżkę jest jak najbardziej uzasadniony. Tylko trzeba to zrobić z należytym przygotowaniem żeby skończyło się na kilkudniowej aferze. Biedronka pompując miliony w media dba o swój wizerunek więc jeśli dojdzie do afery w mediach gdzie pracownicy Biedronki są wstanie zorganizować się przeciwko pracodawcy podając listę sensownych argumentów i absurdalnych norm czy procedur, to firma chcąc/nie chcąc, będzie musiała rozważyć lub co najmniej nadać wyższy priorytet sprawie podwyżek dla pracowników, aby godnie wybrnąć z medialnej afery w oczach ludzi


Biedronka nie da, a pracownicy biedronki w życiu nie zrobią żadnej masowej akcji w tym kierunku. Poza tym... na polskie warunki (a niestety trzeba to brać pod uwagę) biedronka nie płaci źle. Płaci prawie najwyższa stawkę ze wszystkich sieciówek... A to, że was gnoją za jakieś kody, czy prędkości skanowania to już inny problem... i tkwi w waszym zespole, w ludziach, którzy tam pracują


@Larrikol, chętnie bym się z Tobą zgodził, ale za mocno generalizujesz obarczając całą winą zespół za gnębienie, za kody czy prędkość skanowania. To Biedronka ciągle podnosi poprzeczkę i stąd bierze się presja i zła energia, która jest przekazywana dalej w ramach obowiązków... pomijasz prawdziwą przyczynę problemu zrzucając całą odpowiedzialność na zespół, pięknie usprawiedliwiając Biedronkę, bo przecież problem leży w zespole - a kto wywołuje presje na produktywność jednocześnie obcinjąc etaty i dodając nowe obowiązki? Większość problemów leży w absurdalnych warunkach pracy i przez to ciężko jest wypracować zgrany zespół i przyjazną atmosferę pracy. Do zorganizowania bojkotu w sieci wystarczy 20000 zł i tysiąc zorganizowanych użytkowników lub 5 tysięcy zorganizowanych użytkowników przez co najmniej tydzień. To wystarczy, aby wzbudzić zainteresowania mediów i tym samym wywrzeć presję, zobowiązanie do publicznej reakcji na zaistniałe problemy przez Biedronkę. I tak, zgadzam się że raczej nie przyniesie to efektów w postaci natychmiastowych podwyżek, ale zostanie wysłany dosadny sygnał, że pracownicy mają dość pracy w absurdzie, a także że jednak potrafią się zorganizować i zawalczyć o swoje. Związki zawodowe nie dały rady lub nie chciały dokonać tego w realu, ale w sieci jest to dużo prostsze do osiągnięcia - oczywiście problemem pozostaje organizacja, ale jak najbardziej jest to wykonalne.


Jeszcze raz napisze w kwestii zrozumienia tematu,bo widze ze wielu nie rozumie lub nie chce zrozumieć sprawy Ja nie chce żadnej podwyżki mojej wypłaty https://300gospodarka.pl/wykres-dnia/inflacja-w-polsce-na-przestrzeni-lat-wykresy-gus Jak widać od bez mała 15 lat wskaźnik inflacji oscylował w granicach 5 %
I tutaj wystarczy ,ze nasz własciciel sie ulitował i raz na 5 lat dał wyrównanie wskaznika i wszycy byli zadowoleni ,bo siła nabywcza naszej wypłaty starczała na nabycie 600 chlebów i 400 l mleka Jednak na przełomie tego roku wskaznik inflacji został drastcznie przełamany i poleciał w kosmos Opierajac sie na koszyku z GUS przyjmujemy niektóre rzeczy za pewnik i zakładamy ze inflacja jest na poziomie 15 % https://inwestycje.pl/gospodarka/gus-podal-sklad-koszyka-inflacyjnego-n a-2022/
Ja jednak twierdze ze nie jest ,na tym poziomie i w moim przypadku dawno przekroczyła 50 % rok do roku (MLEKO ,PIECZYWO ,JAJKA ,MASŁO ,SER ,WEDLINA ) https://marciniwuc.com/ile-naprawde-wynosi-inflacja/
Dlatego uwazam ze ten rok jest wyjątkowy ,a bedzie jeszcze gorzej bo producenci dopiero pbliczja swoje marze bo bardzo trudndym sezonie prdukcyjnym w rolnictwie np Natomiast nasza firma (nie Stokorotka, nie Dino ,Kafland ,oni maja swoje sprawy i niech walczą u siebie ) osiąga ponad przeciętne zyski z naszej pracy w tym okresie. Z chcecia sie dowiem jak wygląda wasz koszyk i jesli ktos mi pisze ze za duzo wymagam ,to niech poda swój przelicznik inflacji i mozemy dalej rozmawiać Moze faktycznie załoze oddzielny wąteki będe punktowała co i ile zrosło w naszej sieci ,wtedy bedzie łątwiej zrozumiec ze nie mowimy o zadnej podwyzce Dziwi mnie fakt ze ZZ nie potrafią przełożyć tych argumentów dla zarządu. a nie pisze o jakies róznicy naszej wypłaty w stosuku do dolara i ze che wiecej zarabiac bo Niemiec ,czy Anglik ma wiecej Ja pisze o sile nabywczej naszej wypłaty któa straciła moc o 50% rok do roku Jak byscie nie zaklinali rzeczywstosci ,to to sie stało i jest i jestesmy w czarnej dupie ,bez podtekstów rasistowskich


@Bartosz, trochę źle odbierasz moje wypowiedzi, bo ja nikogo niczym nie obarczam, tylko realistycznie oceniam sytuację. Zgrany zespół w miejscu, gdzie jest15-20 osób jest praktycznie niemożliwy do ułożenia. I oczywiście, nie jest to niemożliwe, można do tego dążyć, ale jest to bardziej bujanie w obłokach. Zawsze znajdzie się 1-2 osoby, którym ta presja i zła energia będzie wodą na młyn i bardzo chętnie popłyną z nurtem.
Ludzie są jacy są i nie ma co żyć złudzeniami, bo szkoda na to czasu i energii. Ktoś, kto nie potrafi zawalczyć o lepszą energię, lepszy zespół na swoim podwórku, nie zrobi nic, w kierunku poprawy sytuacji w całej firmie. Ludzie za bardzo pękają przed zwolnieniem, żeby w jakikolwiek sposób się wychylić. Fajnie pobiadolić, jak jest źle, ile to mogłam kupić kiedyś, a ile kupuję dziś, powinnam zarabiać więcej... fajnie do momentu, kiedy nie trzeba spiąć tyłka i zrobic coś więcej, niż tylko to biadolenie. Ile razy był podejmowany temat strajku tu na forum? Ile razy jakikolwiek strajk się odbyl? Bo pomysłów bojkotu było tu już pełno, ale realizacji żadnej.


@Larrikol, nie kupić kiedyś , a dokładnie rok temu .Tak jak sami tu podnosicie płaca w Bierdonce była w miarę adekwatna do wykonywanej pracy. W tej chwili wykonujesz te same obowiazki ,jak nie wiecej ,na pewno masz wiecej do przerzucenia towaru na pólkach to stwierdzone na 100 % przez samą firme, a zarabiasz mniej. Cos więcej zrobić mozna, tylko ludziem musza zrozumiem ze nie ubiegamy sie o podwyzke. Podwyzka wynika z tego ze pracodwaca bardziej cie docenia, wiecej wymaga ,chce cie bardziej wynagrodzic niz innych. Ja oczekuje ze pracodawca zreflektuje się co do wartości naszej pensji w zależności od osiąganych wyników firmy i da nam wyrównanie, a nie oczekuję podwyzki, chociaz ta była by mile widziana.


[size=18]Kontynuując...[/i

@Larrkol, faktycznie trochę źle odbieram Twoje wypowiedzi. Przede wszystkim musimy tu zacząć i jasno stwierdzić przy dużym uogólnieniu, że ludzi można podzielić na bardziej i mniej zaradnych życiowo/zawodowo.
Ludzie bardziej zaradni potrafią merytorycznie bronić swoich praw i racji, z reguły bardziej zaradni częściej wykorzystują ludzi mniej zaradnych ze względu na swoją siłę przebicia. Jeśli dodamy do tego absurdalne procedury/obowiązki ze strony Jeronimo Martins, które de facto często są wręcz nie realne do spełnienia (wedle informacji z forum), to naturalnie wytworzy się nadmierna presja i zła energia, która zacznie trawić zespół, powstanie tzw. pożywka na wew. konflikty, które będą niszczyć współprace. Pracowałem w wielu firmach i wyrobiłem sobie przeświadczenie, że jeżeli nie ma absurdalnych warunków pracy narzuconych odgórnie, które dodatkowo są oceniane i czasami wynagradzane, to ludzie jak najbardziej są wstanie dojść do porozumienia i współpracować bez szerzenia negatywnej energii, ale jeżeli warunki pracy na starcie zapewniają absurdalne doznania, to nawet najlepiej zgrany zespół prędzej czy później się rozpadnie. Tutaj wina w mojej ocenie ewidentnie leży po stronie firmy. To Biedronka powinna zadbać o odpowiednie warunki pracy, nie inaczej, a niestety aktualnie to pracownicy starają się przetrwać i współpracować w absurdalnych warunkach pracy co doprowadziło nas właśnie do tego tematu.

Niestety muszę się z Tobą zgodzić w kwestii organizacji jakiegokolwiek bojkotu... totalny brak organizacji pracowników sprzyja tylko Biedronce, bo nie muszą brać nas pod uwagę bardziej niż związków zawodowych, które siedzą w wygodnych, markowych fotelach. Organizacja pracowników online jest w stanie to zmienić. Na forum miesięcznie mamy aktywnych około 10 tysięcy użytkowników, a większość z nich to pracownicy Biedronki - wystarczy połowa aby zacząć działać i przekuć bujanie w obłokach na realia.

@agadz, gigant, który de facto ustala ceny na rynku jest bardziej świadomy od rządu i mediów co do inflacji i wynagrodzenia. Biedronka doskonale wie ile zarabiamy, ile warta jest nasza pensja i ile będzie warta nasza pensja w następnym miesiącu, ale przecież oficjalnie jest cisza w kwestii podniesienia wynagrodzenia czy premii/wyrównania, więc po co mają zajmować się tym tematem? I tu wracamy do kwestii naszej organizacji. Przeanalizuj raz jeszcze wszystkie informacje z linków, zbierz ważne informacje w jedną spójną całość, zrób porównanie. Nie musisz robić tego sama, może ktoś chce pomóc? może ktoś ma coś merytorycznego do dodania? jakieś pomysły? to idealny temat na organizację i nawiązanie współpracy, a analiza informacji o inflacji, wynagrodzeniu i warunkach pracy w Biedronce to naprawdę solidna podstawa żeby temat wypłynął i skłonił Biedronkę do zabrania głosu, do obawy przed organizacją pracowników - tego boi się każda chora firma. Żeby coś zmienić trzeba zostać najpierw zauważonym i mieć coś do powiedzenia. Problemy muszą zostać wreszcie oficjalnie zasygnalizowane. Mało jest argumentów przeciwko warunkom pracy? Teraz gdy Biedronka jest pod ostrzałem nadarza się idealny moment, bo media wezmą wszystko, aby mieć pożywkę jeszcze przez kilka dodatkowych dni...
Sortuj: 12 komentarzy

Komentarze