praca na odpieku
Mam kolejne pytania, tym razem związane z odpiekiem.
Po 2 tygodniach, dopiero wczoraj zostałam "przeszkolona" na odpieku ,ale słabo to wyglądało bo co chwilę dzwonek na kasę, tu paleta do rozładowania, tu ktoś zbił słoik i lecę uporzątnać itd.
Byłam na rannej zmianie,
Wiem, że jak przychodzę rano to najpierw mam iść włączyć piec aby się nagrzał na odpowiednich programach.
Nastepnie idę i uzupełniam wózek z odpieku każdy ma swój sposób, ale mi pokazano że np. na górze same snaki na dole same bułki, nastepny wstawiany wózek do pieca to znów góra snaki a dół chleb.
Tylko jest dla mnie magią to, że jedne kartony leżą poza zamrazarką, a inne są w mroźni.
Poza mrożnią leżały chleby, półki, i półbagietki. a w chłodki snaki i bagietka czosnkowa i bodajże zamrożone jeszcze chleby.
Wytłumaczono mi że te które lezą na zewnątrz przyjeżdzają z dostawą i tak juz zostają, sa opisane data na kartonie kiedy się rozmroziły i od tej daty wpisuje się chyba 3 dni do kiedy trzeba to wypiec.
Z zamrażarki snaki i czosnkowe trafiały prosto na blachy bez rozmrazania i od razu do pieca.
trzeba było tez wypełnić tabelkę z rodzajami pieczywa data i partią.
Mam pytanie co do tego jak np. skończy mi się chleb alpejski a jest w mrożni, to muszę go wyjąć i rozmrozić i dopiero iść na wypiek, czy taki zamrozony mogę włozyć w piec? No i czy datę na kartonie wtedy mam wpisać rozmrożenia od momentu już wyciągnięcia z zamrażarki,czy od momentu gd będą już miękkie, i odłożyć na resztę tych co juz leżą na magazynie???
I takie może głupie, jak włączam piec na 1/2 to skąd piec "wie" że np w górnym wsadzie ułozyłam blaszki na górnej części czy na dolnej, Jak to w ogóle działa??? bo nie wiem, zielona jestem. .^.
I jak piszczy piec że sie nagrzał to jak go "uciszyc". Jak sie uchyli drzwi to przestaje ale po chwili wyje że drzwi są otwarte. .^.
Chyba to nie bedzie moim ulubionym obowiązkiem, gdy przypadnie na mnie wypiek. :#)
Liczę jak zawsze na waszą nieocenioną pomoc :D
Dziękuję i pozdrawiam!!!