Praca w Biedronce

Brak wypłaty i złe traktowanie przez kierownictwo

W sierpniu zostałam przyjęta do pracy w Biedronce w Szczecinie na umowie zlecenie, która miała zostać przedłużana co miesiąc. Po miesiącu musiałam wziąć wolne ze względów zdrowotnych co najwidoczniej nie spodobało się kierownictwu. Po tygodniu przyszłam do pracy na pierwszą zmianę i kierowniczka zmiany w sposób nieuprzejmy stojąc przed wejściem powiedziała, że nie wpuści mnie do pracy bo nie mam podpisanej umowy. Kiedy wykazałam chęć jej podpisania i z zapytaniem "czemu nikt mnie nie poinformował wcześniej, że mam przyjść podpisać umowę" kierowniczka odpowiedziała "to była decyzja innej kierowniczki i możesz wracać do domu". Weszłam tylko podpisać swoją listę płac, ponieważ w ciągu 20 dni od wykonania zlecenia powinnam dostać wypłatę. Mija już tydzień od terminu wypłaty a ja jej dalej nie dostałam. Dzwoniłam do Biedronki, w której pracowałam i dostałam numer do kadr. Pani z kadr powiedziała, że postara się abym jak najszybciej dostała wypłatę i skierowała mnie tutaj abym napisała skargę. Nie ukrywam, że bardzo się zraziłam do pracy w Biedronce na ul. Krasińskiego w Szczecinie, bo nigdy nie pracowałam z takim zespołem, który miał takie podejście do pracownika i na każdym kroku z pretensjami się odnosił do drugiego człowieka a kierownictwo widziało tylko swój czubek nosa.
Sortuj: 12 komentarzy

Komentarze