WC
miałam taka sytuacje gdzie siedzialam na głównej kasie i to była ranka nie było ludzi przy kasie i chciałam szybko wyskoczyć do toalety po drodze mówię że idę na szybkie siusiu niestety kolezanka zrobiła oczy i pyta czy zwariowałam nie mogę zostawiac kasy i kazała mi wócic....wróciłam owa kolezanka przyszła po godzinie zebym jej sniadanie skasowała i poszła na przerwe nie było nikogo wiecej zeby mnie zastapil i musialam czekac godzine i 15 min jej przerwy zebym mogla isc ja czy to jest normalne? i drugie pytanie czy przerwa 15 min to 15 min?> czy po 5 moga po mnie dzwonic na kase?