Tatuaże a klienci
Mam tatuaże, kilka nadprogramowych kolczyków, część włosów w kolorze niebieskim- i jeszcze z nieuprzejmością ze strony klientów się nie spotkałam, częściej uprzejme zainteresowanie, a ile razy się nasłucham od podpitych Sebixów w ogrodniczkach "łojezu zakochałem się!" to już moje :D
Ktoś z was też tak ma? Jak wasi klienci reagują na wasze "dziwne" elementy aparycji?