To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Nasza-Biedronka.pl
Nieoficjalne i prywatne forum dla pracowników i klientów Biedronki

Praca w Biedronce - Tempo kasowania

paralizator - 2013-03-13, 00:53

Sprawne kasowanie...uważam, że kasuję sprawnie, nigdy nie przyglądałam się tym cyfrom i nic one dla mnie nie znaczą, przeraza mnie jedynie ta plakietka z dopiskiem "uczę się"...klienci dziwnie na mnie patrzą, tak jakoś nieufnie, nie w moim interesie jest ich oszukać, nie po to szukałam pracy, żeby ją teraz stracić dla paru groszy, nie po to tak zapieprzam z mopem, żeby tak głupio podpaść. To trochę stresujące, takie obserwowanie mnie wpływa na jakość tego kasowania, nie wiem jak Wy ale ja właśnie tak to odbieram...niby chroniona ale tak naprawdę pod odstrzałem...nie ważne, jestem zadowolona, że pracuję w tej firmie ale zastanawiam się czy wszyscy z Was czuli na początku taką presję i to ze strony koleżanek? czy ktoś z Was pamięta jak to było kiedy zaczynał? Poza tym zaczynam głupieć każdy ma swoje metody, jedni stosują się idealnie do podręcznika i zasad panujących w sklepie, inni robią wszystko na wyrost, a jeszcze inni po swojemu "pier..." to i tamto...a ja obrywam, bom nauczona obserwatorka i nic z tego nie rozumiem... :szczena:
marta1 - 2013-03-13, 15:08

takie są niestety początki wszystkich tylko niektórzy już zapomnieli że też tacy byli , popracujesz jeszcze trochę to znajdziesz swoje sposoby na wszystko i wyrobisz sobie zdanie na każdy temat a najważniejsze to myśleć i nie słuchać ślepo rad innych :)
biedronka1477 - 2013-03-13, 15:28

Wszyscy sie stresują tempem kasowania a u mnie nikt na to nie patrzy i nikt nie wywiesza list. To jest pranie mózgu pracownicy zastanawiają się tylko jak szybko skanują produkty. Paranoja
paralizator - 2013-03-13, 21:10

Nie wiem czy na to patrzą, w sumie nie zwróciłam uwagi, ale jeśli patrzą to na praktyczne tempo a nie cyfrowe...w sumie powiem Wam, że byłam dzisiaj po sąsiedzku w innej biedronce i szczerze przyznam, że Pani była bardzo miła, ale zakręcona jak naleśnik...patrzałam na jej ręce(na moje pewnie też patrzą) i strasznie energicznie może nawet odrobinę nerwowo skanowała moje zakupy...dzięki temu sprawiała wrażenie osoby bardzo energicznej i szybko skanującej, a kodów też szukała tak jak ja:)jak na kilka tygodni pracy uważam, że radzę sobie świetnie:)porównując oczywiście pracę tej Pani i swoją.
Poza tym Martuś ja zawsze sama sobie wyrabiam pewne zdanie o kimś lub o czymś bez niczyjej pomocy, kapusiem nie jestem, ale mam już swoje asy w rękawie, bo niektóre "czyny" moich koleżanek są raczej karalne. Jak dalej będę się "uczyła" sprzątać i odwalać najcięższą robotę i jak tak bezlitośnie będą mnie poganiać byleby po trupach, to nie ręczę za siebie...wszyscy będą w szoku jak zmieni się moje tempo kasowania...hehehe >:D a tak poważnie, drażni mnie wywoływanie niepotrzebnego stresu podczas kasowania przez "doświadczone" koleżanki :bu:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group